KAZIMIERZ POCHWALSKI – GDZIE DZIŚ MIESZKAŁBY MISTRZ?

Zapraszam Was na trzecie spotkanie z cyklu Oczami Mistrza.

Na dzisiaj, już w listopadowej aurze, wybrałam artystę, który miał dar szczególny. Jeśli żyłby współcześnie, wielce prawdopodobnym jest, że  pracowałby dla jakiegoś niezwykle poczytnego magazynu lifestylowego i fotografował perfekcyjnie wystylizowane osobistości życia publicznego. W swojej epoce, czyli na przełomie XIX i XX wieku, z niezwykłym wyczuciem i lekkością pędzla portretował współczesne mu znakomitości świata kultury i nauki oraz innych wybitych i znanych (poczynając od cesarza Franciszka Józefa, a kończąc na profesorach Uniwersytetu Jagiellońskiego). Za tą krótką charakterystyką stoi Kazimierz Pochwalski – nie na darmo okrzyknięty mistrzem portretu reprezentacyjnego.

Niezaprzeczalny talent artysty możecie ocenić sami – bo ten przystojny, szykownie noszący się mężczyzna na poniższym portrecie to właśnie Kazimierz Pochwalski w Autoportrecie z paletą.

Kaziemierz Pochwalski

źródło

Dziś wielu prawdopodobnie powiedziałoby – Pochwalski „zrobił świetne selfie. To nie były jednak sekundy, ładne ujęcie i materiał gotowy – to długie dni pracy artysty w 1895 roku (bo wtedy powstał autoportret), by wydobyć coś zdecydowanie więcej. Popatrzcie na jego oczy – one mówią tak bardzo wiele. Jest w nich jakiś smutek, może poszukiwanie prawdziwego sensu życia … Niewątpliwie cudownie uchwycona chwila zadumy. Samo dzieło Pochwalskiego możecie zobaczyć osobiście w Muzeum Narodowym w Warszawie do czego jak zawsze bardzo zachęcam!

A teraz spójrzcie raz jeszcze na artystę tu na stronie. Czy nie macie tego niesamowitego uczucia, że znacie go, że wiecie o nim coś więcej niż dziś podpowiada Wikipedia?

I troszkę przewrotnie, pozwólmy wyobraźni podsunąć nam kilka obrazów – a mianowicie, jak dziś mieszkałby Kazimierz Pochwalski? Jakie wnętrza byłyby mu bliskie, w jakich  najlepiej regenerowałby się po intensywnych dniach pracy? Pamiętajmy, że Pochwalski bardzo kochał Kraków (swoje rodzinne miasto), ale ponad połowę życia spędził zagranicą intensywnie podróżując i kształcąc swój kunszt malarski, m.in.: w Paryżu, Rzymie oraz Wiedniu. W tym ostatnim przez kilka lat prowadził również Katedrę Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych.

Patrząc na artystę i mając w pamięci, że to człowiek bywały w świecie, bardzo staranie wykształcony, a jednocześnie silna artystyczna osobowość – obstawiam stylistykę powściągliwą w kolorze i formie.  Obowiązkowo dodaję jeszcze to coś – czyli swego rodzaju smaczek, który od razu mówi nam, że to miejsce stworzone zostało ręką artysty. Popatrzcie zresztą sami.

INSPIRING INTERIORS

źródło:  1/ 2/ 3

Wytrawna mieszanka bardzo ciemnych szarości, prawie czerni, z dodatkiem brązu, kropli wygaszonej zieleni, muśnięta głębokim, prawie granatowym fioletem przyprawiona bielą, jasną szarością i spatynowanym złotem – wydaje się być  szyta na miarę dla Kazimierza Powchalskiego.

Piękna w swej prostocie kuchnia z wysokimi, masywnymi stołkami vintage (kształt –  cudo!) to dzieło bardzo znanego za Wielką Wodą duetu  Nate Berkus i Jeremiah Brent. Patrzcie i radujcie oko! Ja Waszej uwadze poddaję jeszcze szklane półeczki nad blatem (lekkość i finezja!) oraz ciekawe, a niewątpliwie rzadko stosowane – czarne rolety rzymskie. Druga kuchnia przywołuje od razu na myśl belgijską stylistykę we wnętrzarstwie, słynąca z prostoty formy, całej kolorystycznej gamy szarości (aż po czerń), przepięknego drewna (popatrzcie na parkiet i przeszklony kredens na naczynia) oraz dużych, wykańczanych stalą okien! Oszczędna męska forma, ale ile w niej urody!

INSPIRING INTERIORS

źródło: 1/ 2/ 3

W drugim zestawieniu głębokie szarości i ciemne brązy są tłem idealnym dla jaśniejszych drewnianych krzeseł i elementów wykończeniowych. Na szczególną uwagę zasługują dyskretne grafiki na  jasno kremowym tle – to strzał w 10! Rozświetlają przestrzeń i idealnie wydobywają piękno rzeźby (po lewej stronie) i spatynowanej lampy (po prawej). Popatrzcie również na ciekawy kontrast klasycznie wykończonego, białego sufitu i głęboko brązowych, prawie czarnych ścian.

INSPIRING INTERIORS

źródło: 1 via 1a/ 2/ 3

Kolejna propozycja – to przestrzeń zbudowana wokół stołu, taka która może pełnić funkcje jadalniano – spotkaniowe. Obie aranżacje – myślę, byłyby bliskie Pochwalskiemu. Gdybym jednak miła wybrać tylko jedną, specjalnie dla niego przygotowaną, to byłaby to zapewne ta z okrągłym stołem w którym blat zwieńcza drewnianą, kolumnową nogę, a jasna kopuła lampy zamyka całość niczym kropka nad i. Zwróćcie uwagę na płaską misę na środku stołu oraz piękne w prostocie formy krzesła wykończone ciemno – miodową skórą. Harmonia doskonała! Dodatkowo jasna marmurowa podłoga i ciemne ściany budują niepowtarzalny klimat wnętrza. 11 punktów w skali do … 10!

A teraz popatrzcie raz jeszcze na przedstawione powyżej propozycje. Dla mnie wspólnym mianownikiem stanowiącym o ich uroku, oprócz ciekawej, ale bardzo oszczędnej palety barw i form, jest ponad wszytko światło. To światło, które dyskretnie odbija się od blatu kuchennego, czy jasnej podłogi i delikatnie ociepla ściany potęguje magię prezentowanych wnętrz. Nie zapominajmy o roli światła w naszej domowej przestrzeni!  Dobrze dobrane oświetlenie czyni cuda. Stąd ostanie już na dziś współczesne propozycje wnętrzarskie dla Mistrza dotyczą oświetlenia.

CASTANGA'S LIGHTING

 

Obie są autorstwa włoskiego architekta i projektanta Massimo Castagny – pierwsza dla firmy Henge, druga dla Gallotti&Radice. Idę o zakład, że Panowie Pochwalski i Castagna mieliby wiele wspólnych tematów.

A na koniec, obowiązkowo ..wisienka.

Otóż Panowie Castagna i Pochwlaski nie mieli szansy by się poznać i zaprzyjaźnić, ale Panowie Sienkiewicz i Pochwalski taką szansę mieli. Efektem tej artystycznej przyjaźni były między innymi portrety Henryka Sienkiewicza, które wyszły spod pędzla Kazimierza Pochwalskiego, w tym ten najbardziej znany przedstawiony poniżej, a namalowany w Krakowie w 1890 roku.

sienkiewicz

źródło

Dziś można go oglądać w Muzeum Narodowym w Kielcach.  Jak podaję za culture.pl Sienkiewicz, mimo początkowych obaw, był z portretu bardzo zadowolony, co wyraził w jednym z listów w słowach: całość przepyszna.

A jak Wamsmakowały dzisiejsze wnętrzarskie propozycje dla Mistrza Pochwalskiego? Jestem bardzo ciekawa.

Ściskam i dobrego dnia,

Kasia

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

PODZIEL SIĘ
Jeśli potrzebujesz pomocy w stworzeniu DOMU, który prawdziwie kochasz skontaktuj się ze mną

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *